CIEMNA STRONA IN VITRO

   Dodana: 2010-10-24 Ilość wyświetleń wiadomości: 1099   
„Kto dał człowiekowi prawo ustalać kiedy zaczyna się życie? Przecież nikt rozsądny nie powie, że dzień przed urodzeniem to jeszcze nie jest człowiek” – mówi arcybiskup Jan Martyniak. Zwierzchnik Kościoła greckokatolickiego w Polsce podkreśla, że głos biskupów jest przypomnieniem niezmiennej nauki, której powinni strzec wszyscy chrześcijanie.

Oto pełna treść rozmowy z abp. Janem Martyniakiem:

KAI: Przed kilkoma dniami najważniejsi politycy w Polsce otrzymali list podpisany przez arcybiskupów Józefa Michalika i Henryka Hosera oraz biskupa Kazimierza Górnego, w którym przestrzegają, że in vitro jest nie do pogodzenia z Dekalogiem. W tej sytuacji, jak i wielu innych, gdy biskupi zabierają głos w sprawach społecznych słyszymy opinie, że wypowiedzi przedstawicieli Kościoła za bardzo ingerują w życie polityczne.

– To jest sztuczna nagonka. Każdy ma obowiązek stanąć i powiedzieć: człowieku nie rób tego, bo to jest niemoralne, nie zabijaj. Trzeba tę sprawę jasno przedstawić. Uderza się w Kościół, a Kościołem jesteśmy wszyscy. Uderza się w biskupów, że się wtrącają, decydują. A biskupi nie decydują, biskupi się nie wtrącają, tylko przypominają niezmienną naukę, przypominają Boże przykazania, naukę moralności, godności człowieka i życia ludzkiego. To jest przypomnienie. A katolicy? Niech będą konsekwentni, inaczej będzie moralna schizofrenia – jestem katolikiem, a żyję i postępuję tak jak mi odpowiada. Świeccy należą do tego samego grona katolików co biskupi i kapłani.

Stanowisko Kościoła jest znane. Nie jest to z resztą tylko stanowisko Kościoła, ale przecież jest to prawo naturalne, prawo Boże. Od tysięcy lat istnieje przykazanie „Nie zabijaj”. Ono jest fundamentem wszystkich praw i prawa stanowione nie powinny się w żadnej mierze sprzeciwiać Dekalogowi.

Zwolennicy zapłodnienia pozaustrojowego argumentują, że jest to szansa dla małżeństw, które nie mogą mieć dzieci, że jest to leczenie niepłodności.

– Nie, tego nie można tak ujmować. Wszystkie dokumenty Kościoła, ale i biomedyczne mówią, że to nie jest leczenie. To jest fayka nowego życia. Człowiek wchodzi w kompetencje Pana Boga i zastępuje go w prokreacji. To jest niegodne.

To jest rzecz w tej dyskusji niepokojąca. Mówi się o tragedii matek, o chęci posiadania dziecka, o radości. To się podkreśla w wielu dyskusjach. Całkiem słusznie, ale unika się mówienia o tej drugiej, ciemnej stronie. Jedno życie się pielęgnuje, przyjmuje, a następne niszczy. I o tym się milczy. Podkreśla się, że to jest doe, że jest potrzebne. A nie widzi się tej sprawy jaką jest niszczenie życia od samego początku. Z resztą kto komu dał prawo ustalać kiedy zaczyna się życie? Przecież nikt rozsądny nie powie, że dzień przed urodzeniem to jeszcze nie jest człowiek. Cofajmy się do samego początku – kto ma to ustalić? Sąd? Czy to 12 tygodni czy pół roku? To absurd. Absurd nie tylko biologiczny, ale absurd ludzkiego myślenia.

Czy zdaniem Ekscelencji obecne prace parlamentarne przyczynią się do uporządkowania prawa i spornych kwestii w sprawie in vitro? Dzień, w którym odbyły się pierwsze czytania projektów ustaw zaznaczył się niską frekwencją w Sejmie.

– No właśnie. A później jak będzie głosowanie przyjdą i zagłosują, teraz ich nie ma, bo ich to nie interesuje. Podobnie było z ustawą o aborcji. Też posłów nie było, a potem zagłosowali tak jak zagłosowali. I to powinno dziwić - wielu mówi, że są katolikami, a popierali aborcję. Wahają się, żeby się nie narazić ludzkim względom, a trzeba uważać i zawsze myśleć co Pan Bóg powie.

Posłowie są podzieleni nawet wewnątrz klubów, PO przygotowało dwa różne projekty uchwał. Partie zapowiadają, że nie będzie dyscypliny wewnętrznej podczas głosowania.

– Kto się czuje katolikiem powinien znać naukę Kościoła katolickiego. Przede wszystkim katechizm ze szkoły. Ale podstawą jest rodzina. A rodzina jest dzisiaj w kryzysie, to widzimy i owoce tego zbieramy.

Czy adopcja jest w tej sytuacji alternatywą?

– Wiele dzieci czeka na miłość, na rodziny. To są dzieci ludzkości, dzieci całego społeczeństwa i trzeba patrzeć na nie z większą miłością i dać im tę miłość, dać szansę rozwoju. Czy trzeba więc naruszać zasady etyczne i biologiczne?

Dziwi mnie jedna rzecz: są prawa, które karzą za przyczynienie się do poronienia u zwierząt lub zniszczenia gniazda piskląt. Ujmują zatem, że to jest życie zwierzęcia, a unika się w dyskusji mówienia, że człowiekiem też się jest od początku. To jest jakieś pomieszanie.

Rozmawiał Paweł Bugira

za: KAI, Foto: abp Jan Martyniak by Roman Koszowski/Agencja GN ©




POD WIADOMOŚCIAMI MOŻNA ZAMIESZCZAĆ WYŁĄCZNIE KOMENTARZE.

Każdy komentarz, przed opublikowaniem, będzie weryfikowany przez redakcję serwisu.

Zastrzegamy sobie prawo do usuwania komentarzy obraźliwych, agresywnych, niecenzuralnych (...i in.)
i/lub nie będących komentarzami do danej, konkretnej wiadomości.


DO EWENTUALNEJ DYSKUSJI ZAPRASZAMY NA NASZE FORUM.

Prosimy o Twój komentarz.
(Linki do innych stron prosimy podawać bez: „http://”)
Podpis:   
E-m@il:   

Prosze wykonać obliczenie (antyspam): 6 + 18 =

Każdy komentarz, przed opublikowaniem, będzie weryfikowany przez redakcję serwisu.
Prosimy o cierpliwość.



Redakcja www.cerkiew.net.pl nie bierze odpowiedzialności za zamieszczone komentarze będące indywidualnymi opiniami i poglądami osób je zamieszczających, za które ponoszą oni pełną odpowiedzialność zarówno w sferze prawnej jak i moralnej.


Ilość komentarzy oczekujących na akceptację: 0



Amen. Cieszę się, że to słowa mojego Arcybiskupa.
Podpis: Prokop Dudak     e-mail: prokop@poczta.onet.pl
Dodano: 2010-10-25 00:24:43  




Największym przeciwnikiem metody in vitro we Francji jest jeden z jej pionierów. Jacques Restart (ateista), twórca pierwszego francuskiego dziecka z probówki, dziś przekonuje: „weszliśmy na niebezpieczną drogę projektowania ludzi”.

W lutym 1982 roku przychodzi na świat dziewczynka o imieniu Amandine – pierwsze dziecko we Francji urodzone dzięki sztucznemu zapłodnieniu (4 lata po narodzinach Louise Brown w Wielkiej Brytanii – pierwszego na świecie człowieka z probówki).
Autorem udanego eksperymentu jest właśnie Testart. W 1986 roku dokonuje zamrożenia ludzkich embrionów. Wkrótce jednak – zamiast zbijać fortunę na klinikach in vitro – powie: „Dręczy mnie myśl o obłąkanej perspektywie »dziecka na zamówienie«, którego przyjście na świat stanie się z konieczności rozczarowaniem”. I wejdzie w otwarty konflikt z wpływowym lobby, które oskarży go o blokowanie medycyny, gdy selekcję ludzkich zarodków nazwie nową eugeniką: „Skoro w przypadkach poważniejszych wad już jest praktykowane niszczenie płodu, to raz jeszcze staje przed nami problem progu, poza którym człowiek staje się wrogiem swojego gatunku”.
Dziękuję J.E. Metropolicie J. Martyniakowi za odwagę w obronie cywilizacji ludzkiej. Pozdrawiam
Podpis: mb drozd     e-mail:
Dodano: 2010-10-25 11:03:23  




Po ukazaniu się ‘Listu biskupów o in vitro’ (Warszawa, 18 października 2010 r.) media w Polsce znów nie szczędzą słów takich jak: „mocny list”, „straszą ekskomuniką”, „średniowiecze”, etc. Jestem krytyczną osobą i wiem, że mój głos w tej sprawie (in vitro) mało znaczy, lub nic nie znaczy, ale chcę powiedzieć moje zdanie o tym ‘Liście’ (dodam, że jestem krytyczny także w relacji do Episkopatu Polski.

1. List jest napisany rzeczowo, na temat, bardzo profesjonalnie (co do gatunku);
2. Zawiera w sobie ideę problemu i jego optymalne rozwiązanie;
3. List jest napisany subtelnie (jak na Episkopat), z miłością;
4. Zagrożenia przedstawione w nim, o ‘in vitro’, są zgodne z nauką (Jacques Restart i inni), i zagrożenia te są bardzo realne;
5. Jeśli pozbawimy medycynę traktującą o poczęciu człowieczym bez jasnej ontologicznej granicy, która wynika nie tylko z wiary w Boga, ale nade wszystko z filozofii, czyli z prawdy, to cywilizację ludzką czeka zagłada [„zacznie jeść swój własny ogon”]. To mówią już nawet kosmologowie, dając ludzkiej cywilizacji od 1000 do 8000 lat istnienia;
6. List biskupów jest krótki, czytelny i rozważny;
7. Szkoda, że reprezentanci mediów nie mają podstaw filozoficznych, a bez nich na tak dramatyczny problem i temat nie można prowadzić dialogu.
8. Rzadko oceniam Listy biskupów, ale ten jest bardzo potrzebny.

Pozdrawiam, Bogdan Drozd (ks.)
Podpis: mb drozd     e-mail:
Dodano: 2010-10-25 17:12:04  




Aaa. Zapomniałem dodać: List ten czytałem 5 razy, aby czegoś uczepić się, jednak i na szczęście nie udało mi się (trochę żartuję). Dobry list.
Podpis: mb drozd     e-mail:
Dodano: 2010-10-25 17:19:43  




List biskupów o in vitro

Warszawa, 18 października 2010 r.



Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Pan Bronisław Komorowski


Szanowny Panie Prezydencie,

Wobec ponownego podjęcia przez Sejm sprawy regulacji prawnej metody in vitro, zabieramy głos w trosce o niepomijanie poważnych racji moralnych oraz o uszanowanie stanowiska ludzi uznających prawo do obrony życia każdego człowieka za normę nadrzędną. Pragniemy przestrzec przed uchwaleniem ustaw dopuszczających rozwiązania prawne, które są nie do pogodzenia zarówno z obiektywnymi racjami naukowymi o początku biologicznego życia człowieka, jak też z jednoznacznymi wskazaniami moralnymi, płynącymi z Dekalogu i Ewangelii, które przypomina Kościół.

1. Metoda in vitro powoduje ogromne koszty ludzkie, jakie są z nią związane. Dla urodzenia jednego dziecka dochodzi w każdym przypadku do śmierci, na różnych etapach procedury medycznej, wielu istnień ludzkich. Jeszcze więcej zarodków poddanych jest zamrożeniu. Nauka i wiara podkreślają, że od momentu poczęcia mamy do czynienia z człowiekiem, ludzką osobą w fazie embrionalnej.

2. Procedura zapłodnienia in vitro ma wciąż nie do końca zbadane skutki dla dzieci poczętych tą metodą. Coraz liczniejsze badania pokazują, że skutkiem tej procedury jest mniejsza odporność, wcześniactwo, niedowaga, powikłania, a także częstsza zapadalność na rozmaite schorzenia genetyczne. Metoda ta jest więc zwyczajnie niebezpieczna dla dzieci poczętych przy jej pomocy.

3. Zapłodnienie in vitro to młodsza siostra eugeniki - rzekomo procedury medycznej - o najgorszych skojarzeniach z nie tak odległej historii. Procedura zapłodnienia pozaustrojowego zakłada bowiem "selekcję" zarodków, która oznacza ich uśmiercenie. Chodzi o eliminację słabszych zarodków ludzkich, zdiagnozowanych jako nieodpowiednie, czyli o "eugenizm selektywny", piętnowany wielokrotnie przez Jana Pawła II i inne autorytety.

4. Nieobliczalne są również skutki społeczne, jakie wywołać może rozpowszechnienie metody zapłodnienia in vitro. Tak poczęte dziecko może mieć trzy matki: genetyczną (dawczynię materiału genetycznego), biologiczną (tę, która je urodziła) i społeczną (tę, która je wychowuje). Ojcostwo w przypadku metody in vitro jest jeszcze trudniejsze do określenia. Tak zwani dawcy "materiału genetycznego" bywają anonimowi, ale znane są też precedensy, że pociąga się ich do płacenia alimentów na rzecz dziecka poczętego z ich materiału genetycznego.
Oddzielenie prokreacji od aktu małżeńskiego zawsze niesie ze sobą złe społeczne konsekwencje i jest szczególnie niekorzystne dla dzieci przychodzących na świat wskutek działania osób trzecich. Prawne usankcjonowanie procedury in vitro pociąga za sobą nieuchronnie redefinicję ojcostwa, macierzyństwa, wierności małżeńskiej. Wprowadza także zamęt w relacjach rodzinnych i przyczynia się do podkopania fundamentów życia społecznego.

5. Pilną natomiast koniecznością jest uruchomienie programów zapobiegania niepłodności, której przyczyny są znane i uzależnione od ludzkich świadomych działań oraz leczenie niepłodności, którym nie jest technologia in vitro. Osoby z niej korzystające nadal pozostają niepłodne i chore.

6. Współczując rodzinom cierpiącym z powodu braku potomstwa, wyrażamy uznanie tym wszystkim, którzy mimo osobistego dramatu starają się zachować wierność zasadom chrześcijańskiej etyki i otwierają się na przyjęcie dzieci przez adopcję.

Wyrażamy nadzieję, że przedstawione racje staną się przedmiotem refleksji i zachęcą do obiektywizmu tych, których Naród obdarzył szacunkiem i zaufaniem na aktualnym etapie polskiej historii.


+ Józef Michalik
Przewodniczący KEP

+ Kazimierz Górny
Przewodniczący Rady ds. Rodziny KEP

+ Henryk Hoser
Przewodniczący Zespołu Ekspertów KEP ds. Bioetycznych


Otrzymują:

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Marszałek Sejmu
Marszałek Senatu
Prezes Rady Ministrów
Przewodniczący Klubów Parlamentarnych
Przewodniczący Sejmowej Komisji Zdrowia
Przewodniczący Sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny
Podpis: mb drozd     e-mail:
Dodano: 2010-10-25 17:40:58  




Dziękuję za słowo J.E. Arcybiskupa J. Martyniaka i komentarze księdza B. Drozda. Właśnie takim językiem należy rozmawiać. Bardzo pozdrawiam
Podpis: Maria     e-mail:
Dodano: 2010-10-25 21:14:54  




mądrze. konkretnie. tak, jak abp Jan zawsze potrafi:)
Podpis: stokrotka     e-mail:
Dodano: 2010-10-27 22:36:52  


Każdy komentarz, przed opublikowaniem, będzie weryfikowany przez redakcję serwisu.

Ilość komentarzy oczekujących na akceptację: 0



[ Zamknij okno. ]






Eparchia Wrocławsko-Gdańska Kościoła Greckokatolickiego. Copyright © 2006 - 2017
Geometria kół w technologii 3 D Wrocław Geometria kół 3 D Wrocław Geometria 3 D Wrocław Geometria kół Wrocław ustawianie zbieżności kół Wrocław